Posty otagowane 'disturbing'

Dzieci sieci

Po długim czasie, ze szklanką ciepłej Coli w lewej ręce, przy otwartym oknie, siedząc na niewygodnym fotelu, spoglądając w brudny i zakurzony ekran zabieram się za napisanie kolejnej, arcyorginalnej notki.

A ta rzeczyć będzie o (chwila namysłu)… O internecie!

Tak, tym internecie: dziele Szatana, lasce Lucyfera i nocniku Belzebuba. No bo to że kontakt z każdym w każdym miejscu świata był już w czasach Robinsona Cruzoe, tyle że prędkość takiego przesyłania wiadomości drogą morsko-butelkową była po prostu niska. Na pomoc rozwojowi przyszły gołębie i inne pierdoły z Pocztą Polską na czele, ale to jest niedość że wolne, to jeszcze drogie. A tak - włączasz PC/Laptopa/Maca/Macbooka/PDA/Nintendo DS/Playstation Portable/Nintendo Wii czy inny sprzęt obsługujący połączenia Wi-Fi i cieszysz się życiem jakim jest codzienne doglądanie szmatławych serwisów typu Onet, sprawdzanie spamu na Gmailu czy dyskutowaniu na beznadziejnych forach PHPbb (by Przemo oczywiście, bo darmowe). Ale nie to w tej całej sieci jest kapitalne - otóż bardzo prężnie z otchłani telewizji wychodzą ludzie, by bardzo szybko wpaść w otchłań internetu. Popatrzmy na ten przykład na fanów telenowel. Mimo iż dzisiaj również jest ich wiele w telewizji, to - powiedzmy sobie szczerze - w internecie jest ich wiele więcej! I nie są to nowele leprze (znaczy gorsze w mniemaniu lepszej-część-ludności-nieoglądającej-tej-formy-programów-telewizyjnych). Dzieciem będąc dziwiłem się sasiadce babci, że zawsze gdy przychodziła puszczana była moda na sukces. Dziś dziwie się koleżance że z rozwartymi ustami ogląda kolejny film lonelygirl15. Jak to ktoś napisał/powiedział (już nie pamietam - kolejny dowód na rzecz potęgi internetu) 2 minuty internetowego szmatławca to jak 15 minut M jak Miłość. Inny przykład - dziwiły cię kiedyś polskie spychodeliczne kreskówki pokroju Bolka i Lolka? To zobacz gołego azjate z maską konia na na głowie zbierającego grzybki. Mocna rzecz. A kto znałby Kononowicza, Jozina z Bazin, Wylewnego Cygana czy Dode gdyby nie wszechobecny YouTube? Tak - to narzędzie zagłady psychiki człowieka objawia się wszędzie! Dla fanów psychodeli jest to szczególnie pocieszne. Dlaczego? A choćby dlatego:

 

No i klasyk, którego obejrzenia sobie odmówić nie można - Wylewny Wywiad:

 

A to wszystko to zaledwie nikły promil genialności sieci.

Tak więc - miłego surfowania.


Staty

  • 215 wbić

Kalendarz

sierpień 2008
P W Ś C P S N
« kwi    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031